Regionalny Portal Internetowy
strona główna | mapa serwisu | dodaj do ulubionych
Szukaj  
 Oferta | Spis programów | Internet | Telewizja Cyfrowa | Informacje techniczne | Kontakt| e-BOA





Wywiad z zespołem FEEL
17 III 2008, 10:06:16
13 marca 2008 roku w sali widowiskowej MOK w Szczytnej odbył się długo oczekiwany koncert zespołu Feel. Fani, a głównie fanki, już parę godzin przed rozpoczęciem koncertu cierpliwie oczekiwały na przyjazd zespołu, z nadzieją na wcześniejsze spotkanie z wokalistą Piotrem Kupichą.
Kilka minut przed godziną dziewiętnastą artyści pojawili się na scenie. Usłyszeliśmy największe przeboje z ich debiutanckiej płyty "Feel", takie jak: " A gdy jest już ciemno", "Pokaż na co cię stać", "Jak anioła głos" i trochę mniej znane: "W odpowiedzi na Twój list", "To długa rzeka". Wśród aplauzu i pisku wielu fanów zagrali rewelacyjnie. W miłej i przepełnionej pozytywną energią atmosferze minęły blisko dwie godziny, po których fanom trudno było rozstać się z zespołem. Pozostała nadzieja, że zespół Feel odwiedzi nas ponownie.
Pragniemy podziękować dyrektorowi MOK-u w Szczytnej Panu Rafałowi Krynieckiemu za miłą współpracę.

Redakcja: Jakie są plany zespołu na przyszłość? Czy planujecie wydać kolejną płytę? Czy będzie utrzymana w podobnym klimacie?
Piotr Kupicha: Ja myślę, że dużych zmian nie będzie, jeśli chodzi o przyszłą płytę. Mniej więcej klaruje się nam ten materiał, który pojawi się na następnym krążku. Myślę, że rewolucji nie będzie, aczkolwiek będziemy chcieli, żeby troszeczkę inaczej chodziła, żeby była bardziej nowoczesna. Chcemy wprowadzić inne elementy, coś bardziej elektronicznego, ale to jeszcze zobaczymy, zobaczymy co się wydarzy. Płyta ukaże się w 2009 w maju, także to jest jakiś fakt.
R: Wasza piosenka "A gdy jest już ciemno”, stała sie wielkim hitem. Jak myślisz na czym polegała siła utworu?
P.K: Trudno powiedzieć, to właściwie ja bym was zapytał na czym to polegało? Trudno mi oceniać, ona gdzieś tam powstała. Może została charakterystycznie zaśpiewana, może charakterystycznie zagrana, trudno mi powiedzieć. Gdybym was zapytał teraz na czym polegała siła to byłbym bardzo ciekawy odpowiedzi. Może całokształt sprawił, że ta piosenka tak się przyjęła.
R: Nie jesteś nowicjuszem w branży muzycznej, byłeś związany z zespołem "Sami". Dlaczego zakończyłeś współpracę z tym zespołem?
P.K: To był bardzo fajny czas dla nas. To były takie początki. Ja myślę, że tak naprawdę po części trzeba pokierować trochę zespołem. To nie może być tak, że zespół jest samopas i działa sobie na własnych wymyślonych zasadach. Te zasady są bardzo jasne w biznesie muzycznym. Musisz się poruszać po jednym określonym torze. Myślę że Feel to robi, dlatego odnosi sukcesy i pozytywne recenzje.
R: Skąd wzięła się nazwa zespołu? Przed ostateczną nazwą "Feel”, podobno było parę innych nazw?
P.K: Bo nazwa Kupicha Band była głupia, potem stwierdziliśmy, że nazwa Feel będzie odpowiednia.
R: Co jest Twoją inspiracją muzyczną?
P.K: Ja myślę, że trudno tak naprawdę powiedzieć co jest moją inspiracją, chyba wychowałem się na grungowej muzyce, która miała linie melodyczne.
R: Co w was zmieniło otrzymanie bursztynowego słowika?
P.K: Niewątpliwie to był pewien przełom, który spowodował że Feel ruszył. Także wydaje mi się, że słowiki były czymś wyjątkowym dla nas, dalej są.
R: Czy znasz Kotlinę Kłodzką?
P.K: Kotlinę Kłodzką kojarzę i znam. Uważam, że Kotlina jest piękna. Jest w niej wiele pięknych i zabytkowych miejsc.
R: Czy masz czas na coś poza muzyką?
P.K: Wiesz co, teraz jak sobie zrobiliśmy rachunek sumienia, tej sławy jak to wygląda, to musimy przyznać, że jest naprawdę trudno wytrzymać pod kątem fizycznym, bo tego jest naprawdę mnóstwo. Chcemy pokazywać naszą muzykę, jest to nasza pasja, tak, że na jakieś inne rzeczy na chwilę obecną nie za bardzo mamy czas. Jak wracamy do naszych rodzin, to nie po to, żeby powspinać się po górach czy pojeździć na rowerze. Tylko jesteśmy z najbliższymi, bo tego od nas oczekują.
R: Zawsze marzyłeś o tym, by być popularnym, mieć zespół?
P.K: Zawsze marzyłem o tym, by mieć zespół, ale o tym, by być popularnym to nie.

Piotr Kupicha na koniec wywiadu dodał parę słów od siebie skierowanych do nas – mieszkańców Kotliny Kłodzkiej: „Myślę, że ekipa w Kotlinie najlepiej wie co to są wzloty i upadki, bo jest i wysoko i jest nisko. Tak więc myślę, że żeby każdy pokazał zawsze na co go stać w każdym momencie, nie ważne czy będzie u góry czy będzie na dole".

Dziękujemy za wywiad i życzymy udanego koncertu w K-10 w Wałbrzychu.

Rozmawiała Katarzyna Rzepka


Wszystkie prawa zastrzeżone 2008 [CMS] by cdweb.pl